Jeszcze nie tak dawno nikt nie słyszał o SI. Na dzieci odstające od reszty mówiło się ,,leniwe”, ,,niezmotywowane”, ,,rozbrykane”, ,,nieznośne”, ,,strachliwe” czy też ,,powolne”. Nikt przez wieki nie łączył tych cech z zaburzeniami.
Teraz już wiemy, że u podłoża problemów często leży zaburzenie przetwarzania sensorycznego czyli SPD. Sama koncepcja integracji sensorycznej została opracowana pod koniec lat 60-tych i 70-tych przez Jean Ayres – amerykańską terapeutkę zajęciową i psycholożkę ze znajomością neurobiologii. W trakcie swoich badań i obserwacji starała się zrozumieć, w jaki sposób trudności z otrzymywaniem i przetwarzaniem informacji sensorycznych z własnego ciała i środowiska mogą odnosić się do trudności w szkole lub w życiu codziennym.
Czy mamy wpływ na integrację sensoryczną?
Odpowiednie ćwiczenia i pobudzanie zmysłów są w stanie znacznie ułatwić nam życie z zaburzoną integracją sensoryczną.
Terapia integracji sensorycznej ma na celu pomóc dzieciom z problemami z przetwarzania sensorycznego poprzez wystawienie ich na stymulację sensoryczną w uporządkowany, powtarzalny sposób. Teoria, która się za tym kryje polega na tym, że z czasem mózg dostosuje się i pozwoli dzieciom na bardziej efektywne przetwarzanie i reagowanie na doznania.
Sesje terapeutyczne są zorientowane na zabawę i mogą obejmować korzystanie ze sprzętu takiego jak huśtawki, trampoliny, zjeżdżalnie, tunele do przeciskania się, ale też wykorzystuje się techniki takie jak np. głębokie uciskanie, masaż, szczotkowanie i kołysanie.
Kiedy dziecko zmaga się z problemem integracji sensorycznej warto szukać pomocy u dobrego, doświadczonego terapeuty. Istnieje również mnóstwo sposobów wspierania terapii sensorycznej na co dzień. Zarówno rodzice jak i nauczyciele mogą zabrać dzieci na ,,sensoryczny spacer” lub zachęcać, by podczas ubierania poznawały dotykiem różne struktury, omawiały kolory i kształty wzorów tkanin. Będąc w kuchni możemy zachęcić dziecko, by bez patrzenia na dany przedmiot rozpoznało zapachy np. cynamonu, skórki pomarańczy, jabłka czy też zachęcić do stania na jednej nodze najpierw z otwartymi, a potem zamkniętymi oczami.
Doskonałym sposobem wspierania integracji sensorycznej jest zabawa na placu zabaw. Wspinanie się, przesypywanie piasku, huśtanie, a także zachęcanie dzieci do dotykania drzew, roślin i przyglądaniu się im to tylko niektóre z licznych sposobów codziennej terapii.
Idealnie, gdy na placu zabaw znajdują się też urządzenia sensoryczne dostosowane do pracy z każdym zmysłem. Wspieraniu zmysłu słuchu i równowagi fantastycznie służą wszelkie instrumenty muzyczne jak dzwonki, gongi, cymbały, lub plenerowa orkiestra. Granie na instrumentach ma oczywiście też wiele innych zalet m.in. wspiera rozwój małej motoryki, rozwija kreatywność i zdolności analityczne.
Na rozwój zmysłu wzroku w szczególności wpływa pokazywanie dziecku kontrastowych obrazków, zbliżanie oczu dziecka do kolorowych przedmiotów. Przykładem takich urządzeń stymulujących ten zmysł jest Panel sensoryczny, który pozwala eksperymentować z kolorami i kształtami, czy też koła lub zagadki optyczne, które z pewnością również zafascynują najmłodszych. Peryskop z kolei pozwoli dziecku przyjrzeć się otaczającej naturze. Bardzo dobrym rozwiązaniem – zwłaszcza w przedszkolach i szkołach – jest Eko-Kuchnia, powszechnie nazwaną kuchnią błotną. Urządzenie to daje szerokie możliwości sensorycznej zabawy. Przesypywanie, zgniatanie, malowanie, zabaw z błotem rozwijają zdolności manualne i motorykę dłoni.
Stworzenie placu zabaw ukierunkowanego na rozwój sensoryki dzieci w szczególności ma zastosowanie w przedszkolach i szkołach, gdzie nauczyciele i terapeuci mogą korzystać z urządzeń na placu zabaw jako wsparcia terapeutycznego, a jednocześnie zapewnić najmłodszym zdrową aktywność na świeżym powietrzu.